galeria /// nowinki /// wystawy /// zobacz obrazy /// styl /// poznaj twórców /// pra-sówka /// kontakt


PIPRY Z MARYNANAMI I SIEKANE GLISDY
(czyli łódzkich opowieści wielka rozmaitość)


Mamy przyjemność zaprosić na kolejną niecną hecę w Galerii Powietrznej. Tym razem rzecz odbędzie się w ramach festiwalu Uwolnij Kulturę. Na tapecie będą legendy miejskie i łódzkie opowieści okraszone poezją o zabarwieniu częstochowskim oraz oczywiście rapacholińską kreską. Grafiki będą prezentowane na tablicach przy wejściach do domów familijnych na odcinku ulicy Przędzalnianej między Piłsudskiego, a Fabryczną.

Wernisaż 24.09.2011 (sobota), g.17.00

Podczas wernisażu przewidziane liczne atrakcje poczęstunkowo-koncertowe. Dodatkowo będzie to jedna z niewielu okazji, by otrzymać rapacholińskiego mini-artbooka z PIPRAMI w pełnych wersjach (na ścianach Galerii Powietrznej nie pokażemy wszystkiego).

Zapraszamy jak najserdecznej uchylając rąbka tajemnicy z pomocą pierwszej opowieści > > >

KOMPOT Z RABARBARU

Jednooki moczymorda
w barze „Kęs” gdzieś przy Obrońców
sposób miał i na landlorda
i zapijaczonych dzwońców.

Gdy się kufel pysznił pianą,
piwosz nad nim oblizywał,
swoją gałkę oczną, szklaną
Jednooki przekazywał

Nachylając się nieznacznie – wprost do kufla gościa baru,
który w takiej sytuacji wolał kompot z rabarbaru
wypić aniżeli piwo z taką szklaną, oczną wkładką.

Jednooki zaś spokojnie – zabawiając gościa gadką
oko upychał na miejsce i przejmował chmielny trunek
po czym szedł powtarzać wyczyn do innej z łódzkich spelunek.

[Fk]